Prawa Człowieka

Fundacja interweniuje w sprawie zatrzymania paszportów rodzinie norweskiej wnioskującej o azyl polityczny w Polsce

W sprawie naruszenia przez Norwegię prawa do życia prywatnego i rodzinnego w której na wniosek poszkodowanej fundacja wniosła jako organizacji społeczna o dostęp odebrano wnioskującej rodzinie paszporty na podstawie zgłoszenia w systemie SIS II.

W przedmiotowej sprawie stan faktyczny wskazuje naruszenie praw wnioskodawców zarówno na terytorium Norwegii w zakresie art. 8 ust. 2 EKPCz tj. stosowania ingerencji władzy publicznej w prawa nieproporcjonalnie do konieczności w demokratycznym społeczeństwie, za które Norwegia została skazana wielokrotnie w ETPCz. Naruszenie praw człowieka wystąpiło także na terytorium Polski w kontekście odebrania wnioskodawcom paszportów przez zapis Norwegii w systemie SIS II przez Straż Graniczną w Warszawie, naruszając tym samym ich prawa zawarte w art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz art. 3 ust. 2, 3 i 4 Protokołu Nr 4 do EKPCz.

Fundacja jako organizacja społeczna interweniująca w sprawach dotyczących ochrony równości oraz niedyskryminacji przez bezpodstawne bezpośrednie lub pośrednie zróżnicowanie praw i obowiązków obywateli występuje po stronie tych osób indywidualnych chronionych prawem krajowym i międzynarodowym publicznym, ale w interesie społecznym w ramach społecznej roli organizacji pozarządowych realizując zgodnie z art. 31 § 1 punkt 2 k.p.a. w związku z art. 221 § 3 k.p.a. swoje uprawnienia w polskim porządku prawnym.

Interesem społecznym  w przedmiotowej sprawie jest zgodnie z art. 7 k.p.a. w związku z art. 241 k.p.a wzmocnienie praworządności na terenie Rzeczypospolitej Polskiej w stosunku do postępowań transgranicznych i związanych z ochroną międzynarodową i azylową dla obcokrajowców na terytorium i jurysdykcji Polski. Zgodnie z art. 2 Konstytucji RP Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, a zatem w interesie społecznym jest, aby postępowania także wobec obcokrajowców były chronione tak samo, jak wobec obywateli Polski.

Co więcej, zgodnie z art. 91 Konstytucji RP ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio stosowana, chyba że jej stosowanie jest uzależnione od wydania ustawy, a także umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową.

W przedmiotowej sprawie występuje naruszenie szeregu praw człowieka zawartych  w Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności ww. ale także praw dziecka zawartych w Konwencji o prawach dziecka w szczególności prawa do wychowania w rodzinie tj. art. 5. 9 i art. 18 oraz prawa dziecka do sądu tj. art. 12 Konwencji o prawach dziecka.

Rzetelne przeprowadzenie postępowania administracyjnego w zakresie wniosku o azyl przez organy administracji publicznej przez dopuszczenie organizacji społecznej jest także w interesie publicznym Rzeczypospolitej Polski ze względu na uruchomienie wobec niej procedury stwierdzenia przez Radę ryzyka poważnego naruszenia przez Państwo Członkowskie wartości Unii tj. naruszenia art. 7 TUE w zakresie właśnie praworządności. Dopuszczenie Pantarey Fundacja, która występuje corocznie w konferencji Human Dimension Implementation Meetings Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, gdzie raportuje naruszenia praw człowieka 57 ambasadorom OBWE,  jest w interesie społecznym i publicznym Rzeczypospolitej Polskiej.

W związku na powyższe fundacja uzasadniła swój udział jako organizacja społeczna ww. postępowaniu prowadzonym przez Urząd do Spraw Cudzoziemców.

Wniosek o azyl polityczny norweskiej matki w Polsce

Fundacja jako organizacja pozarządowa wniosła do Urzędu do Spraw Cudzoziemców wniosek o dostęp do sprawy azylu politycznego norweskiej matki, której prawa zostały naruszone przez Norwegię.

Prawa człowieka i dzieci do życia prywatnego i rodzinnego norweskiej matki, która zgłosiła się do fundacji zostały naruszone przez Norwegię, w związku z czym przez swojego pełnomocnika wniosła o udzieleniu azylu politycznego w Polsce, gdyż mimo, że decyzja administracyjna odbierająca jej dzieci wygasła jest ścigana przez policję norweską pod zarzutem art. 261 k.k. uprowadzenia własnych dzieci, przez co jej prawa człowieka oraz najlepiej pojęty interes dzieci do wychowania w rodzinie są zagrożone.

Naruszenia praw człowieka przez Norwegię w tym urzędu Okręgowej Rady ds. Opieki nad Dzieckiem i Spraw Socjalnych „Fylkesnemnda i Vestland” wobec norweskiej matki i jej dzieci dzieci polegały na naruszeniu art. 8 ust. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i podstawowych wolności.

Norweżka jest jedynym żywicielem dwójki bliźniaczych dzieci, urodzonych 22.01.2009 r. które w styczniu 2021 roku skończą 12 lat. Ojcem dzieci jest mężczyzna pochodzenia etiopskiego, z którym kobieta nigdy nie była w związku z formalnym, a który rozstał się z nią, jak dowiedział się, że jest ona w ciąży i nie zajmował się nigdy dziećmi. Przed porodem przeprowadziła się ona z Oslo do Bergen, gdzie urodziła dzieci.

Sprawa zaczęła się w wyniku jej chwilowego cierpienia na depresję po porodową i tymczasowe bezrobocie w okresie od grudnia 2010 do stycznia 2012. Dzieci zaczęły uczęszczać do opieki dla noworodków w listopadzie 2010 r. Do jej stanu tymczasowej depresji przyczyniła się sytuacja opieki i braku wolnych miejsc przez rok w przedszkolu co powodowało, że otrzymywała pomoc od rodziny, a następnie zwróciła się o pomoc społeczną i tak zaczęła się sprawa prób odebrania jej dzieci przez urząd Barnevernet.

Jako ufna i życzliwa osoba zawierzyła urzędnikom, że potrzebuje doradztwa pracowników Barnevernet. Rzekome doradztwo Barnevernet okazało się czymś zupełnie innym, gdyż zaczęto szukać pretekstu podważenia jej zdolności rodzicielskich, aby odebrać matce dzieci.

Zaczęto gromadzić przez siedem lat w okresie 2010-2017 wiele dokumentów służbowych, które wspierały wniosek o potrzebie doradztwa, a zatem roszczenia do utrzymania decyzji opieki przez urząd Barnevernet jedynie na podstawie umiarkowanych objawów depresji i przejściowych problemów finansowych dotyczących opłaty za przedszkole, gdzie żadne praw dzieci nie zaniedbywała i była bez stosowania żadnej przemocy wobec dzieci. Nie miała żadnych problemów z alkoholem, narkotykami ani innych poważnych problemów ze zdrowiem psychicznym.

Skutkowało to podjęciem decyzji 21 czerwca 2017 r. objęciem opieką publiczną nad dziećmi praktycznie bez możliwości zjednoczenia ponownego z matką biologiczną swoich dzieci na podstawie jej depresji czy przejściowych problemów finansowych arbitralnie wyolbrzymionych niezgodnie z Europejską Konwencją Praw Człowieka i Podstawowych w art. 8 ust. 2 w zakresie stosowania środków koniecznych w demokratycznym społeczeństwie, za które Norwegia w latach 2018-2020 została wielokrotnie skazana, ale nadal stosuje te same nieproporcjonalne metody.

Okręgowa Rada ds. Opieki nad Dzieckiem i Spraw Socjalnych regionu Hordaland, Sogn og Fjordane (Fylkesnemndas for Barnevern og Sociale Saker Hordaland, Sogn og Fjordane) w dniu 21 czerwca 2017 r. wydała decyzję odebrania jej dzieci stwierdzając, że:

1. Gmina Bergen przejmuje opiekę nad **** urodzoną **** i **** urodzonym **** na podstawie Ustawy o opiece nad dziećmi § 4-12, akapit pierwszy, litera a.
2. **** i **** zostają umieszczeni w rodzinie zastępczej na podstawie § 4 14 litera a Ustawy opiece nad dziećmi.
3. **** uzyskuje prawo do odwiedzania 6 razy w roku na okres 4 czterech godzin z **** i **** na podstawie § 4-19 akapit drugi Ustawy o opiece nad dziećmi.

Zaskarżyła tę decyzję do sądu rejonowego w Bergen w dniu 11 lipca 2017 r. przez prawników, a 4 lipca 2017 matka wyjechała za granicę z dwójką dzieci i nie wróciła do Norwegii. Sąd Rejonowy w Bergen orzekł w tej sprawie w dniu 25 czerwca 2018 r., że sprawa została poddana kontroli sądowej, zaskarżenie decyzji o przejęciu opieki zostaje odrzucone, a żądanie rewizji tej decyzji nie zostało uwzględnione. Wniosła zatem przez prawników apelację do Sądu Okręgowego w Bergen w dniu 17 sierpnia 2018 r. na wyrok sądu rejonowego. W piśmie procesowym gminy Bergen stwierdzono, że upłynął termin wykonania podstawowej decyzji o przejęciu opieki 1 października 2018 r., więc decyzja straciła ważność. Na tej podstawie gmina Bergen wniosła do Sądu Okręgowego w Bergen o umorzenie sprawy i sąd stwierdził, że ponieważ decyzja o przejęciu opieki i kontaktu już nie istnieje, nie istnieje interes prawny w uzyskaniu postanowienia o ponowne rozpatrzenie decyzji sądu rejonowego. Następnie sprawa została umorzona jako bezprzedmiotowa zgodnie z art. ustawy o sporach § 29-12 akapit pierwszy litera b. w dniu 5 października 2018 r.

W związku, z czym nie istnieje w norweskim obiegu prawnym decyzja o odebraniu jej dziecka a urząd Fylkesnemnda i Vestland od tego czasu nie wydał żadnej decyzji w jej sprawie, natomiast gdyby wróciła ona z dziećmi do Norwegii, to po pierwsze zostałaby aresztowana pod zarzutami uprowadzenia dzieci, gdyż wytoczono jej w tym zakresie sprawę karną z art. 261 k.k., a urząd wydałby nową decyzją odbierającą jej dzieci, umieściłby je w rodzinie zastępczej, a matkę całkowicie nie dopuściłby do kontaktów z dziećmi w związku z zarzutami karnymi. Zarzuty te nadal są podtrzymane, mimo że zgodnie z prawomocnym postanowieniem sądu z 5 października 2018 r. decyzja o odebraniu jej dzieci wygasła a ona wyjechała z dziećmi z Norwegii przed rozpatrzeniem jej skargi w sądzie, do którego wniosła zażalenie na decyzję, co ostatecznie rozwiązał sąd, stwierdzając, że decyzja jest z mocy prawa wygasła.

Jej norwescy adwokaci wnieśli do norweskiej policji o udostępnienie informacje o tym, jakie działania podejmują, aby powrócić ją z dziećmi do Norwegii. Obecny status prawny w Norwegii to sprawa karna przeciwko norweskiej matce. Gdyby wróciła do Norwegii, ryzykowałaby prześladowaniami, co będzie miało negatywny wpływ na prawa jej dzieci i najlepiej pojęty ich interes. Świadczy o tym, chociażby to, że norweska policja zablokowała jej paszport i odmówiła wydania paszportu w dniu 18 maja 2018 r. i podtrzymała ją 13 stycznia 2019 r., jednocześnie odmawiając przedłużenia paszportu jej dzieci, więc nie może sama wyjechać z Polski. Norweskie władze i norweska Policja zwróciły się do polskich władz o przeszukanie i formalny wniosek o dostarczenie jej do Norwegii, ale odmawiają dzieciom odnowienia paszportów.

Wyjechała w dniu 4 lipca 2017 r. na wakacje z dziećmi do Polski, obawiając się z praktyk tego urzędu, że nie zostanie zawieszone postępowanie odebrania jej dzieci przed rozstrzygnięciem sądowym, a więc, że naruszone zostanie jej prawa człowieka do prywatności oraz życia rodzinnego, prawo do skutecznego środka odwoławczego oraz prawo dzieci do wychowania w rodzinie i wysłuchania w postępowaniu administracyjnym dotyczącym dzieci.

Uważa sytuację w Norwegii za niebezpieczną ze względu na liczne naruszenia w niej prawa człowieka i podstawowych wolności potwierdzonych licznymi wyrokami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Jest 7 wyroków skazujących Norwegię za naruszanie prawa człowieka do prywatności i życia rodzinnego przez urząd ds. „opieki nad dzieckiem”, a następne 31 spraw czeka na rozpatrzenie w Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Mimo to Norwegia nie oddaje dzieci biologicznym rodzicom, a jedynie wypłaca odszkodowania finansowe, nie realizując wyroków, przez co musi tłumaczyć się przed Komitetem Ministrów Rady Europy.

Sprawy dotyczące dobrobytu dzieci, w których Norwegia została już skazana, od września 2018 r.:

  1. JANSEN v. NORWAY: Naruszenie Art. 8 EKPCz. z 6 września 2018r.
  2. STRAND LOBBEN AND OTHERS v. NORWAY: Naruszenie Art. 8 EKPCz. z 10 września 2019
  3. K.O. AND V.M. v. NORWAY: Naruszenie Art. 8 EKPCz. z 19 listopada 2019 r.
  4. ABDI IBRAHIM v. NORWAY: Naruszenie Art. 8 EKPCz. z 17 grudnia 2019 r.
  5. A.S. v. NORWAY: Naruszenie Art. 8 EKPCz ( polski obywatel) z 17 grudnia 2019 r.
  6. PEDERSEN AND OTHERS v. NORWAY: Naruszenie Art.8 EKPCz. z 10 marca 2020 r.
  7. HERNEHULT v. NORWAY: Naruszenie Art. 8 EKPCz. z 10 marca 2020

Według uzasadnień Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Norwegia w tych sprawach narusza art. 8 ust 2 EKPCz tj. stosowania środków koniecznych w demokratycznym społeczeństwie w przypadkach odbierania dzieci biologicznym rodzicom i umieszczania ich w rodzinach zastępczych. Powrót do rodzica biologicznego jest fikcją, gdyż władze krajowe Norwegii w ogóle nie wyważają najlepiej pojętego interesu dziecka z interesem rodzica biologicznego. Co więcej, po odebraniu dziecka biologicznemu rodzicu i umieszczeniu ich w domu zastępczym lub rodzinie zastępczej kontakty dziecka i rodzica biologicznego są znacząco ograniczone, co uniemożliwia ocenę zdolności rodzica do opieki nad dzieckiem. Problem są same procesy sądowe w Norwegii, gdzie podstawą orzeczeń są nieaktualne opinie psychologiczne rodziców i dzieci, a nowe wnioski o uzupełniające opinie biegłych są przez sądy norweskie nagminnie odrzucane. ETPCz stwierdził, że w procedurach norweskich nie ma zabezpieczenia interesów stron współmierne do wagi ingerencji państwa w życie rodzinne.

Sprawa norweskiej matki, która zwróciła się do fundacji o pomoc wpisuje się w praktykę norweskiego systemu opieki nad dzieckiem, a postanowienie administracyjne z dnia 21 czerwca 2017 w punkcie szczególnie 3 dotyczącym widzenia 6 razy w roku przez 4 godziny dzieci wprost nawiązuje do uzasadnienia wyroku w sprawie Lobben and Others vs. Norway z dnia 10 września 2019 r. Gdyby tej decyzji nie umorzono przez jej wygaśnięcie, zapewne jej sprawa byłaby jedną z tych, w których Norwegię by skazano za naruszenie art. 8 w ETPCz.

Oczekujące sprawy dotyczące naruszenia art. 8 ust 2 EKPCz w związku z praktyką opieki nad dziećmi zakomunikowane już do Norwegii:

J.B. AND E.M. v. NORWAY

H.L. v. NORWAY

L.S. AND O.v. v. NORWAY

A.G. v. NORWAY

JALLOW v. NORWAY

G.B. v. NORWAY

D.J. AND P.J. v. NORWAY

E.H. v. NORWAY

A.H. v. NORWAY

R.A. v. NORWAY

G.G. v. NORWAY

HERNEHULT nr.2 v. NORWAY

S.S. AND J.H. v. NORWAY

S.A. v. NORWAY

K.F. AND A.F. v. NORWAY

A.L. AND OTHERS v. NORWAY

M.A. AND M.A. v. NORWAY

C.E. v. NORWAY

E.M. AND OTHERS v. NORWAY

E.M. AND T.A. v. NORWAY

K.E. AND A.K. v. NORWAY

M.F. v. NORWAY

R.O. v. NORWAY

O.S. v. NORWAY

D.R. v. NORWAY

M.L. v. NORWAY

F.Z. v. NORWAY

S.E. AND OTHERS v. NORWAY

BODNARIU v. NORWAY

R.I. v. Norway

F.K. v. Norway

Policja norweska w Drammen naruszyła swego czasu nietykalność polskiego konsula w Norwegii pana Sławomira Kowalskiego, a władze norweskie go wydaliły z kraju. Kowalski został uhonorowany nagrodą „Konsula Roku” 2016 roku za kompetentną pracę i umiejętną współpracę z władzami lokalnymi w sprawach dotyczących polskich małoletnich zabranych rodzinom przez norweskie służby opieki nad dziećmi. Nagroda jest przyznawana przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych członkowi personelu konsularnego RP w uznaniu za osiągnięcia. Pomógł wielu polskim rodzinom, którym groziła utrata pieczy nad swoimi dziećmi w Norwegii na podstawie decyzji wydanych przez norweski system opieki nad dziećmi Barnevernet. Jak pamiętamy, Kowalski został wydalony z Norwegii w styczniu 2019 roku. Kowalski był znany ze swojego podejścia do norweskiego systemu opieki nad dziećmi, Barnevernet, do praw polskich rodzin. Od dnia, w którym został wydalony, Norwegia była sześciokrotnie skazana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawach o dobro dzieci, w tym jednej sprawie dotyczącej polskich obywateli.

Ci, którzy nie wierzą w ideologię norweskiego systemu opieki nad dziećmi, często są atakowani tak jak Konsul Kowalski w tym prawnicy z mniejszości etnicznych, adwokaci, lekarze, pisarze i inni specjaliści. Rząd przez radę adwokacką „Tilsynsrådet for advokater” próbuje się teraz pozbyć jednego z nielicznych prawników w Norwegii, którzy biegle władają językiem polskim. W ten sposób bardzo popularna za swój entuzjazm i odwagę prawnik, zapewniająca niezastąpioną pomoc prawną wielu osobom polskojęzycznych mieszkających w Norwegii będzie pozbawiona faktycznej pomocy prawnej przez odsunięcie niepoprawnych politycznie adwokatów. Sądy norweskie uważają ją za zagrożenie dla norweskiego korporacyjnego systemu adwokatury. Innymi słowy obywatele polscy w Norwegii stracą zaufanego prawnika władającego biegle językiem polskim.

To są jedynie przykłady represji systemu norweskiego wobec praw człowieka i podstawowych wolności zarówno obywateli norweskich, jak i obcokrajowców. Norweżka jest szczególnie niewygodna dla Norwegii, gdyż w narracji rządu norweskiego oraz korporacji prawniczej adwokatury norweskiej przedstawiano problem Barnevernet jako niedostosowanie się obcokrajowców do systemu prawnego i kultury norweskiej.

W świetle kolejnych wyroków ETPCz przeciwko Norwegii naruszającej systemowo prawa rodziców do życia prywatnego i rodzinnego zarówno na etapie instytucji do tego powołanych, ale także fasadowych postępowań sądowych, aż do polityki policji, dyplomacji rządu norweskiego zarówno wobec własnych obywateli, jak i adwokatów z mniejszości etnicznych czy nawet dyplomatów państw zagranicznych norweska matka ma prawo obiektywnie stwierdzić, że jej powrót do Norwegii z dziećmi skończyłby się ich odebraniem, a ją by skazano za uprowadzenie własnych dzieci a działała jedynie w ich najlepiej pojętym interesie jako ich matka. Jest to bardzo przykre, że była ona zmuszona przez Norwegię nierespektującą praw człowieka do opuszczenia kraju i szukania pomocy w Polsce.

W podobnej sprawie jak ona była inna norweska matka pani Silje Garmo wobec której została podjęta decyzja w sprawie o udzieleniu azylu obywatelce Norwegii w dniu 12 lutego 2019 roku, także Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców jest już zaznajomiony z problematyką naruszeń przez Norwegię praw człowieka i podstawowych wolności a Ministerstwo Spraw Zagranicznych podzieliło zdanie, że jest w interesie Polski udzielenie azylu norweskim matkom.

Polska jako kraj chroniący prawa człowieka i podstawowe wolności staje się oazą dla Norwegów i obcokrajowców poszkodowanych przez system Barnevernet. Jako, że w 2022 roku Polska będzie przewodziła Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie tym bardziej udzielenie azylu norweskiej matce będzie w interesie Polski, kraju atakowanego jako naruszającego rzekomo praworządność, przez państwo takie jak Norwegia naruszające uporczywie prawa do życia prywatnego i rodzinnego, prawa dziecka do wysłuchania i prawa do rzetelnego procesu sądowego.

Minister Spraw Zagranicznych pan Zbigniew Rau 22 października 2020 roku wyraził w imieniu Polski poparcie dla podpisanej przez 34 państwa Deklarację ws. Konsensusu Genewskiego, w której podkreśla się fundamentalne znaczenie ochrony życia, rolę rodziny w społeczeństwie i prawo kobiet do życia w zdrowiu. Także udzielenie norweskiej matce i jej dzieciom azylu w Polsce będzie nie tylko potwierdzeniem ochrony praw człowieka i podstawowych wolności, jaką jest rozwijanie się dziecka w rodzinie biologicznej, ale także w interesie Polski w związku z czym Norweżka zwróciła się do fundacji oraz do Polski o pomoc.

W związku z naruszeniem równości i niedyskryminacji praw człowieka i obywatela oraz zobowiązania w tym zakresie Polski fundacja Pantarey wniosła 22 grudnia 2020 r. o dostęp do sprawy jako organizacja pozarządowa.

Prezes Zarządu

Maja Ruben

Dzieci norweskiej matki wnioskującej o Azyl polityczny w Polsce

Wnioski o interwencje Rzeczników Praw Dziecka i Praw Obywatelskich

W Dniu Dziecka wnieśliśmy do Rzecznika Praw Dziecka i Rzecznika Praw Obywatelskich o interwencje w sprawach bezpodstawnych ograniczeń uprawnień organizacji pozarządowych w postępowaniach sądowych dotyczących najlepiej pojętego interesu dziecka.

Na podstawie art. 9 ust. 1 w związku z art. 8 ust 1. Ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz. U. z 2020 r., poz. 627) wnosimy o podjęcie właściwych działań w zakresie wyjaśnienia powtarzającej się sytuacji niedopuszczania organizacji pozarządowych w postępowaniach sadowych.

Obserwujemy tendencję nie dopuszczania organizacji pozarządowych w tym Pantarey Fundacja w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie oraz Sądzie Okręgowym we Wrocławiu w których sądy ograniczają uprawnienia wynikające z art. 61 ust. 2 k.p.c.

Sytuacja w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie wygląda w ten sposób, że bez wydania postanowień oraz bez jakiegokolwiek wyjaśnień są odrzucane prawidłowo wniesione wnioski o przystąpienie do spraw za zgodą zainteresowanych obywateli w sprawach z Konwencji Haskiej. Natomiast w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu są odrzucane wnioski o udział organizacji pozarządowych stosując błędne podstawy prawne w sprawach o wydanie zarządzenia przez sąd opiekuńczy w sytuacji zagrożenia dobra dziecka.

Udział organizacji pozarządowych jest istotny gdyż w tych procesach obserwujemy tendencje naruszania przez sądy zasadę równości w który bezpodstawne bezpośredniu lub pośrednio różnicuje się praw i obowiązki obywateli. Chodzi o stosowanie art. 579(4) § 6 Ustawy z dnia 26 stycznia 2018 r. o wykonywaniu niektórych czynności organu centralnego w sprawach rodzinnych z zakresu obrotu prawnego na podstawie prawa Unii Europejskiej i umów międzynarodowych [Dz.U. 2018 poz. 416]. Przepis ten wyłącza stosowanie wobec obywateli w sprawach z konwencji haskiej ds. dzieci przepisów dostępnych dla innych obywateli w sprawach krajowych naruszając według nas art. 32 oraz w związku z tym art. 45 Konstytucji RP.

Zgodnie z tym przepisem nie stosuje się w sprawach z konwencji haskiej art. 573 oraz 576 oraz 577 k.p.c.. Niestosowanie art. 573 k.p.c. i 576 k.p.c. narusza przy tym prawa dziecka do udziału w postępowaniu we własnej sprawie także naruszenia art. 12 Konwencji o Prawach Dziecka. Należy przy tym zauważyć, że Konwencja Praw Dziecka jest międzynarodowym prawem publicznym i sądy stosują ją bezpośrednio jako suwerennie ratyfikowane zobowiązanie międzynarodowe przez państwa sygnatariuszy w tym Polskę a jak przepisy ustawy są wobec niej sprzeczne sędziowie mają prawo te zapisy ustawy zignorować ale w praktyce nie stosują. Natomiast niestosowanie art. 577 k.p.c. w sprawach z konwencji haskiej w sposób zasadniczy zmieniło możliwość ochrony interesu dziecka w Polsce gdyż w większości spraw w których dzieci zostały w Polsce w tych sprawach ten artykuł był podstawą dla sądów do orzekania o pozostaniu dzieci w Polsce ze względu na najlepiej pojęty interes dziecka wynikający z Konwencji o Prawach Dziecka. Obecnie obserwujemy, że proces w sprawach z konwencji haskiej ds. dzieci przebiega jak procedura administracyjna a nie jak postępowanie przez sądem w którym prawa do rzetelnego procesu sądowego dla obywateli oraz prawa dziecka do udziału w postępowaniach sądowych ich dotyczących są całkowicie nie respektowane.

W związku z tym wielokrotnie wnosiliśmy o dostęp do tych spraw o ile jeszcze wcześniej byliśmy dopuszczani to teraz nasze wnioski są odrzucane bez wydawania nawet postanowień oraz na błędnych podstawach k.p.c. nie odnoszących się do udziału organizacji pozarządowych. Ostatnie sprawy dotyczą postępowania z Sądzie Apelacyjnym w Warszawie w sprawie z konwencji haskiej ds. dzieci oraz Sądu Okręgowego we Wrocławiu w sprawie o wydanie zarządzenia przez sąd opiekuńczy w sytuacji zagrożenia dobra dziecka.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu ogranicza prawa organizacji pozarządowych w ochronie praw obywatelskich i praw dziecka na błędnej podstawie prawnej

Pantarey Fundacja pismem z dnia 4 maja 2020 r. zgłosiła swój udział, jako organizacja pozarządowa w postępowaniu apelacyjnym w przedmiocie wydania zarządzeń w trybie art. 109 k.r.o. (wydanie zarządzenia przez sąd opiekuńczy w sytuacji zagrożenia dobra dziecka). Postępowanie toczyło się przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu. Fundacja zgłosiła przystąpienie do postępowania po stronie jednej z uczestniczek.

W uzasadnieniu wniosku Fundacja wskazała, że zachodzi przesłanka umożliwiająca przystąpienie do sprawy z art. 61 §1 pkt 5 k.p.c. w związku z §7 statutu Pantarey Fundacji. Stosownie do art. 61 §1 pkt 5 k.p.c. organizacje pozarządowe w zakresie swoich zadań statutowych mogą, za zgodą osoby fizycznej wyrażoną na piśmie, wytaczać powództwa na jej rzecz w sprawach o ochronę równości oraz niedyskryminacji przez bezpodstawne bezpośrednie lub pośrednie zróżnicowanie praw i obowiązków obywateli. Z kolei §7 pkt i) statutu Fundacji wskazuje, że Fundacja realizuje swoje cele poprzez m.in. działalność na rzecz równych praw kobiet i mężczyzn. W §7 pkt 6 statutu wskazano także, że Fundacja realizuje swoje cele poprzez działalność na rzecz rodziny, macierzyństwa, rodzicielstwa, upowszechniania i ochrony praw dziecka. Fundacja argumentowała, że w przedmiotowym postępowaniu naruszono prawo uczestniczki do rzetelnego procesu (art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności), a także naruszono prawa dziecka wynikające z Konwencji o prawach dziecka.

Postanowieniem z dnia 8 maja 2020 r. Sąd Okręgowy odmówił dopuszczenia do udziału w postępowaniu w charakterze uczestnika postępowania Pantary Fundacji. W uzasadnieniu swojego postanowienia Sąd stwierdził, że udział organizacji pozarządowych w postępowaniu nieprocesowym jest bardzo ograniczony. W ocenie Sądu możliwość przystąpienia organizacji pozarządowej do postępowania nieprocesowego uzależniona jest od tego, czy jest ona zainteresowanym w rozumieniu art. 510 §1 k.p.c. Stosownie do ww. przepisu zainteresowanym w sprawie jest każdy, czyich praw dotyczy wynik postępowania, może on wziąć udział w każdym stanie sprawy aż do zakończenia postępowania w drugiej instancji. Jak zauważył Sąd ,,brak uprzedniego pozytywnego przesądzenia o istnieniu podmiotu zainteresowanego w sprawie czyni przedwczesnym rozważania w przedmiocie nabycia statusu uczestnika postępowania”. Dalej Sąd stwierdził, że Pantarey Fundacja nie posiada interesu prawnego w rozumieniu art. 510 §1 k.p.c. we wstąpieniu do niniejszego postępowania. Sąd zauważył przy tym, że ,,określone uprawnieninia wymienione w art. 61-63 k.p.c. mogą być przez nie realizowane po spełnieniu konkretnych ustawowych przesłanek wyłącznie w procesie”

Z przedstawionym powyżej rozumowaniem Sądu nie można się zgodzić. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że art. 8 k.p.c. ustanawia ogólną zasadę udziału organizacji pozarządowych w postępowaniu sądowym. Stosownie do ww. przepisu organizacje pozarządowe, których zadanie statutowe nie polega na prowadzeniu działalności gospodarczej, mogą dla ochrony praw obywateli, w wypadkach przewidzianych w ustawie, wszcząć postępowanie oraz wziąć udział w toczącym się postępowaniu. Ww. przepis umiejscowiony jest pośród przepisów ogólnych kodeksu postępowania cywilnego. Przepis ten ma więc zastosowanie zarówno do postępowania procesowego, jak i nieprocesowego.

Przepisem szczegółowym, określającym uprawnienie organizacji pozarządowych do wstępowania do postępowania jest art. 61 §1 k.p.c. Stosownie do ww. przepisu organizacje pozarządowe w zakresie swoich zadań statutowych mogą, za zgodą osoby fizycznej wyrażoną na piśmie, wytaczać powództwa na jej rzecz w określonych sprawach (m.in. w sprawach o ochronę równości oraz niedyskryminacji przez bezpodstawne bezpośrednie lub pośrednie zróżnicowanie praw i obowiązków obywateli). Stosownie do §2 ww. przepisu w sprawach wymienionych w §1 organizacje pozarządowe w zakresie swoich zadań statutowych mogą, za zgodą osoby fizycznej wyrażoną na piśmie, przystąpić do niej w toczącym się postępowaniu. Ww. przepis umiejscowiony jest w kodeksie postępowania cywilnego, w tytule III ,,Organizacje pozarządowe”, który z kolei znajduje siew księdze pierwszej ,,Proces” części pierwszej ,,Postępowanie rozpoznawcze”. Umiejscowienie ww. przepisu wskazuje, że w pierwszej kolejności ma on zastosowanie do postępowania procesowego. Na powyższe wskazuje również sama treść przepisu mówiąca o ,,wytaczaniu powództwa”. Należy jednak pamiętać, że przy stosowaniu przepisów kodeksu postępowania cywilnego fundamentalne znaczenie ma art. 13 §2 k.p.c., stosownie do którego przepisy o procesie stosuje się odpowiednio do innych rodzajów postępowań unormowanych w niniejszym kodeksie, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej.

Przepis art. 13 §2 k.p.c. nakazuje więc odpowiednio stosować przepisy dotyczące organizacji pozarządowych (tj. art. 61–63 k.p.c.) w postępowaniu nieprocesowym, chyba, że takie stosowanie wyłączone jest przez jakiś przepis szczególny. Podkreślić należy, że nie istnieje jednak żaden przepis szczególny dotyczący postępowania nieprocesowego, który wyłączałby albo nawet ograniczałby stosowanie przepisów o organizacjach pozarządowych w nie procesie. Takich przepisów nie zawiera w szczególności Tytuł I ,,Przepisy ogólne” Księgi drugiej ,,Postępowanie nieprocesowe” kodeksu postępowania cywilnego. Jedyny przepis szczególny dotyczący postępowania nieprocesowego, tj. art. 546 §3 k.p.c. nie ogranicza ale rozszerza (w stosunku do art. 61 k.p.c.) krąg organizacji pozarządowych uprawnionych do wstąpienia do postępowania sądowego. Stosownie do ww. przepisu organizacje pozarządowe, do których zadań statutowych należy ochrona praw osób niepełnosprawnych, udzielanie pomocy takim osobom lub ochrona praw człowieka, mogą wstąpić do postępowania w każdym jego stadium.

Wbrew twierdzeniu Sądu Okręgowego przepis art. 510 §1 k.p.c. w żaden sposób nie ogranicza uprawnienia organizacji pozarządowych do przystąpienia do postępowania nieprocesowego. W szczególności ww. przepis nie ustanawia (w stosunku do art. 61 §1 k.p.c.) dodatkowej przesłanki przystąpienia takiej organizacji do postępowania nieprocesowego. W tym miejscu należy raz jeszcze przytoczyć treść art. 13 §2 k.p.c., stosownie do którego przepisy o procesie stosuje się odpowiednio do innych rodzajów postępowań unormowanych w niniejszym kodeksie, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. Brzmienie ww. przepisu jednoznacznie wskazuje, że jedynie przepis szczególny (w stosunku do ogólnego przepisu jakim jest w tym wypadku art. 61 §1 k.p.c.) może ograniczyć albo wyłączyć stosowanie art. 61 §1 k.p.c. do postępowania nieprocesowego.

Przepis art. 510 §1 k.p.c. takim przepisem nie jest. Nie jest to bowiem przepis szczególny, ale ogólny, ustanawiający ogólną zasadę, zgodnie z którą prawo do wzięcia udziału w postępowaniu ma każdy, czyich praw dotyczy wynik postępowania nieprocesowego. Przepisy postępowania nieprocesowego zawierają również regulacje określające w sposób bardziej szczegółowy krąg podmiotów, które mogą albo muszą być stronami w postępowaniu nieprocesowym (art. 546 §1 i 2 k.p.c. i art. 626(1) §2 k.p.c.). Należy jednak podkreślić, że gdyby intencją racjonalnego ustawodawcy było odmienne uregulowanie zasad udziału organizacji pozarządowej w postępowaniu nieprocesowym, kodeks postępowania cywilnego zawierałby konkretny przepis, albo wprost wyłączający stosowanie art. 61-63 k.p.c. w nie procesie, albo też wskazujący, że organizacje pozarządowe mają prawo wziąć udział w nie procesie, o ile są zainteresowanymi w rozumieniu art. 510 §1 k.p.c. (a więc, o ile spełniają dodatkową przesłankę, niewymienioną w art. 61–63 k.p.c.). Jak zauważono wyżej, kodeks postepowania cywilnego takich przepisów jednak nie zawiera.

Podkreślić należy, że pogląd, iż organizacja pozarządowa, aby wstąpić do postępowania nieprocesowego nie musi mieć interesu prawnego w rozumieniu art. 510 §1 k.p.c. podziela również doktryna. Jak zauważa M. Manowska ,,Do udziału w postępowaniu nieprocesowym prokuratora oraz Rzecznika Praw Obywatelskich zastosowanie ma art. 7, tj. mogą oni żądać wszczęcia postępowania oraz wziąć udział w postępowaniu. Udział w postępowaniu organizacji pozarządowych jest istotnie ograniczony w porównaniu z procesem, a to z uwagi na charakter spraw wskazanych w art. 61, które, co do zasady, nie są rozpoznawane w postępowaniu nieprocesowym (zob. jednak art. 565 § 2 w zw. z art. 61 § 1 i 2 oraz art. 546 § 3).” Manowska Małgorzata (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Tom II., art. 510, za: LEX. Autor komentarza słusznie zauważa, że wprawdzie udział organizacji pozarządowych w postępowaniu nieprocesowym jest ograniczony, ale wyłącznie z uwagi na charakter spraw wskazanych w art. 61 k.p.c., a nie na konieczność spełnienia przez te organizacje dodatkowej przesłanki w postaci posiadania interesu prawnego (w rozumieniu art. 510 §1 k.p.c.).

Na zakończenie warto podkreślić, że przywołane powyżej przepisy kodeksu postępowania cywilnego należy zawsze interpretować w świetle zasad ogólnych, w tym wymienionej w art. 8 k.p.c. zasady udziału organizacji pozarządowej w postępowaniu sądowym, stanowiącej realizację konstytucyjnej zasady wolności tworzenia i działania stowarzyszeń, ruchów obywatelskich, innych dobrowolnych zrzeszeń oraz fundacji (art. 12 Konstytucji RP). Celem wstąpienia organizacji pozarządowych do postępowania w świetle art. 8 k.p.c. jest zawsze ,,ochrona praw obywateli”. Odnotowując powyższe, stwierdzić należy, że brak jest podstaw do uznania, że realizacja tego celu poprzez zagwarantowanie udziału organizacji pozarządowej w postępowaniu przed sądem, miałaby się ograniczać głównie do postępowania procesowego, a jednocześnie być radykalnie ograniczona w postępowaniu nieprocesowym. Postępowanie nieprocesowe, mimo wszelkich odmienności w stosunku do postępowania procesowego, jest przecież również postępowaniem, w którym ochrona praw obywateli powinna być zagwarantowana wszelkimi przewidzianymi prawem środkami.

Interwencja w sprawie praw dziecka w postępowaniu transgranicznym w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie

W dniu 6 maja 2020 r. przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie odbyła się rozprawa w sprawie o nakazanie powrotu osoby podlegającej władzy rodzicielskiej za granicę prowadzonej na podstawie Konwencji haskiej dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę z dnia 15 października 1980 r. (tzw. Konwencja haska).

Sprawa dotyczyła dwójki małoletnich dzieci (w wieku 5 i 6 lat), których matka zabrała je z Austrii do Polski w obawie przed negatywnymi skutkami wynikającymi dla nich z agresywnych zachowań ich ojca.

Posiedzenie Sądu Apelacyjnego 6 maja 2020 na której pełnomocnik fundacji ( w zielonej maseczce) przedstawił stanowisko na podstawie art. 63 k.p.c.

Fundacja zgłosiła chęć przystąpienia do sprawy na podstawie art. 61§2 k.p.c. po stronie uczestniczki postępowania, tj. matki dzieci. Niestety Sąd nie dopuścił Fundacji do udziału w niniejszym postępowaniu. Sąd nie wydał przy tym (wbrew przepisom postępowania cywilnego) formalnego postanowienia o odmowie dopuszczenia do udziału w sprawie. Sąd nie skorzystał również z możliwości, którą przewiduje art. 357§5 k.p.c., tj. nie wskazał zasadniczych powodów swojego rozstrzygnięcia. Wobec powyższego, Fundacja na postawie art. 63 k.p.c. przedstawiła sądowi w formie pisemnej swoje stanowisko w sprawie.

W swoim stanowisku Fundacja przychyliła się do wniosków uczestniczki zawartych w apelacji i wskazała na szczególną zasadność wniosku o uchylenie postanowienia sądu I instancji w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W ocenie Fundacji błędy popełnione przez sąd I instancji pozwalały na przyjęcie, że nie rozpoznał on istoty sprawy.

Przedstawiciele Pantarey oraz wnioskodawczyni o interwencje w sprawie.

Zasadniczym błędem sądu I instancji było naruszenie art. 12 ust.1 Konwencji o prawach dziecka z dnia 20 listopada 1989 r. Stosownie do ww. przepisu: Państwa-Strony zapewniają dziecku, które jest zdolne do kształtowania swych własnych poglądów, prawo do swobodnego wyrażania własnych poglądów we wszystkich sprawach dotyczących dziecka, przyjmując je z należytą wagą, stosownie do wieku oraz dojrzałość dziecka.

W ocenie Fundacji na gruncie ww. przepisu należy odróżnić przysługujące dziecku prawo do wyrażania własnych poglądów od obowiązku uwzględnienia tych poglądów przez sąd. Jedynym kryterium tego, czy prawo do wrażenia poglądu przysługuje dziecku jest ,,zdolność do kształtowania swych własnych poglądów”. Taka zdolność przysługuje nawet bardzo małym dzieciom. Zupełnie inne kryteria dotyczą wzięcia pod uwagę tak wyrażonego przez dziecko poglądu. Przepis konwencji jako kryteria uwzględnienia poglądu dziecka wskazuje ,,wiek” oraz ,,dojrzałość dziecka”. W ocenie Fundacji w niniejszej sprawie dzieci stron powinny mieć możliwość powiedzenia wprost czy chcą wracać do poprzedniego miejsca pobytu (Austria), czy też chcą pozostać w Polsce.

W dalszej części stanowiska Fundacja przychyliła się do wniosku uczestniczki o dopuszczenie dowodu z nowej opinii biegłego psychologa dziecięcego na okoliczność stosowania przez wnioskodawcę przemocy oraz zwróciła uwagę na możliwe naruszenie prawa dzieci do nauki (wynikającego m.in. z art. 28 Konwencji o prawach dziecka), gdyby miały one powrócić do Austrii i kontynuować naukę w austriackim przedszkolu, nie znając przy tym w wystarczającym stopniu języka niemieckiego.

W przedmiotowej sprawie sąd przyjął opinię fundacji ale nie uwzględnił wniosku strony matki i postanowił wydać dziecko do Austrii. Niestety to już kolejny wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie nieuwzględniającego najlepiej pojętego interesu dziecka mechanistycznie stosując Konwencję Haską z 1980 r.. Wydaje się, że reforma rządowa zawężająca sąd drugiej instancji do Sądu Apelacyjnego w Warszawie obniżyła zdecydowanie ochronę prawną dzieci i praw człowieka w stosunku do stanu przed wprowadzeniem Ustawy o organie centralnym z 2018 roku.

Fundacja nadal będzie interweniowała w sprawach naruszeń Konwencji o Prawach Dziecka przez polskich sędziów i przedstawi na ten temat raport we wrześniu 2020 r. na corocznej największej konferencji międzynarodowej Human Dimension Implementation Meetings dotyczącej naruszeń praw człowieka przez państwa członkowskie w tym Polskę do OBWE.

Ustawa z dnia 26 stycznia 2018 r. o wykonywaniu niektórych czynności organu centralnego w sprawach rodzinnych z zakresu obrotu prawnego na podstawie prawa Unii Europejskiej i umów międzynarodowych. Analiza po roku obowiązywania ustawy w praktyce.

Ustawa  z dnia 26 stycznia 2018 r. o wykonywaniu niektórych czynności organu centralnego w sprawach rodzinnych z zakresu obrotu prawnego na podstawie prawa Unii Europejskiej i umów międzynarodowych weszła w życie 27 sierpnia 2018 roku w związku z czym możliwa jest już ocena skutków jakie wywołała w sprawach obywateli polskich z tytułu toczących się spraw dotyczących transgranicznych konfliktów rodzinnych o dzieci i spraw z nimi związanych. Założenia jakie miała realizować ustawa według autorów możemy zweryfikować przez pryzmat spraw toczących się w ramach nowego reżimu prawnego zarówno w sądach w Polsce jak i reperkusji dla polskich obywateli za granicą Polski wynikających pośrednio z ustawy. Pomimo wielu w zamierzeniu dobrych rozwiązań, które miały uporządkować wcześniej nieuregulowane w polskim porządku prawnym kwestii związanych z transgranicznymi konfliktami o dzieci i przepisów krajowych wobec konwencji rozstrzygających o tych kwestiach należy skutki rzeczywiste ustawy od jej wejścia w życie ocenić negatywnie. W związku z tym także rekomendować zmiany w ustawie, które poprawiłyby źle funkcjonujące w praktyce przyjęte rozwiązania prawne.

Jak sama ustawa definiuje w pierwszym artykule określa ona zasady i tryb postępowania polskiego organu centralnego tj. Ministerstwa Sprawiedliwości RP, polskich sądów oraz innych polskich organów w sprawach rodzinnych z zakresu obrotu prawnego na podstawie prawa Unii Europejskiej i umów międzynarodowych, a także postępowania przed polskim organem centralnym w sprawach objętych: Europejską konwencją o uznawaniu i wykonywaniu orzeczeń dotyczących pieczy nad dzieckiem oraz o przywracaniu pieczy nad dzieckiem, sporządzoną w Luksemburgu dnia 20 maja 1980 r. (Dz. U. z 1996 r. poz. 134 i 135 oraz z 1997 r.poz. 196), zwaną dalej „europejską konwencją luksemburską; Konwencją dotyczącą cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, sporządzoną w Hadze dnia 25 października 1980 r. (Dz. U. z 1995 r. poz. 528 oraz z 1999 r. poz. 1085), zwaną dalej „konwencją haską z 1980 r.”; Konwencją o jurysdykcji, prawie właściwym, uznawaniu, wykonywaniu i współpracy w zakresie odpowiedzialności rodzicielskiej oraz środków ochrony dzieci, sporządzoną w Hadze dnia 19 października 1996 r. (Dz. U. z 2010 r. poz. 1158), zwaną dalej „konwencją haską z 1996 r.”; rozporządzeniem Rady (WE) nr 2201/2003 z dnia 27 listopada 2003 r. dotyczącym jurysdykcji oraz uznawania i wykonywania orzeczeń w sprawach małżeńskich, oraz w sprawach dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej, uchylającym rozporządzenie (WE) nr 1347/2000 (Dz. Urz. UE L 338 z 23.12.2003, str. 1 – Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 19, t. 6, str. 243, z późn. zm.3)), zwanym dalej „rozporządzeniem Rady (WE) nr 2201/2003”.1 Oprócz wyżej wymienionych konwencji i rozporządzenia w analizie odniosę się także to powiązanych spraw wynikających pośrednio z tych pierwszych, czyli krajowych i zagranicznych postępowań karnych wobec rodziców oskarżonych o tzw. porwanie rodzicielskie oraz spraw cywilnych za granicą Polski, których celem jest ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich tych rodziców, którym odbiera się dzieci w/w trybie.

  

 NAJWAŻNIEJSZE ZMIANY

Jak wskazują sami autorzy ustawy i przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości RP zajmujący się w Departamencie Spraw Rodzinnych i Nieletnich na co dzień funkcjonowaniem nowego reżimu prawnego głównymi założeniami ustawy było polepszenie ram prawnych, aby dobro dziecka było w tym zakresie lepiej realizowane w procedurach sądowych i administracyjnych. Tym się kierując autorzy, zdecydowali zastąpić sądy rejonowe jedenastoma sądami okręgowymi jako sądami pierwszej instancji oraz zastąpić sądy okręgowe jako sądy drugiej instancji jednym Sądem Apelacyjnym w Warszawie jako sądem odwoławczym. Założeniem według autorów było dążenie do specjalizacji sędziów rozpoznających sprawy w trybie konwencji haskiej z 1980 r. oraz zapewnienie faktycznej realizacji, wynikającej z jej art. 11 terminu rozpoznania sprawy, wynoszącej sześciu tygodni dla każdej instancji sądowej. Pośrednim celem było także ujednolicenie orzecznictwa, które według autorów budziło wątpliwości.2

 

Następnym rozwiązaniem było wprowadzenie obligatoryjnej pomocy prawnej w sprawach o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej, co miało zapewnić stron ochronę przestrzegania ich praw. Ze względu na wagę spraw wprowadzono nadzwyczajny środek odwoławczy w postaci możliwości wniesienia wniosku do Prokuratora Generalnego RP, Rzecznika Praw Dziecka czy Rzecznika Praw Obywatelskich o skargę kasacyjną wobec postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Jednocześnie zrezygnowano ze stosowania wobec tego art. 577 k.p.c. pozwalającego sądom rodzinnym zmianę nawet prawomocnych postanowień, jeżeli wymaga tego dobro osoby, której postępowanie dotyczy. Zrezygnowano także art. 578§1 k.p.c. zasady skuteczności i wykonalności orzeczeń wydawanych przez sądy opiekuńcze z chwilą ich ogłoszenia na rzecz przyjęcia ich skuteczności i wykonalności z chwilą ich uprawomocnienia. W tym drugim przypadku zmiana miała na celu zapobieżenie sytuacji, w których po zmianie orzeczenia nakazującego powrót dziecka, zostało ono wykonane przed jego uprawomocnieniem, czego konsekwencją, mogłoby być udaremnienie jego powrotu do Polski.3

Ustawa poza tym miała na celu uporządkować kwestie formalnie zdefiniowania Ministerstwa Sprawiedliwości RP jako organu centralnego wynikającego z treści konwencji Luksemburskiej, Haskich i rozporządzenia Bruksela II bis oraz zinstytucjonalizować współpracę Ministerstwa Sprawiedliwości z Ministerstwem Spraw Zagranicznych w tym z odpowiednimi konsulatami, współpracę z Policją w wypadkach wymagających ustalenia miejsca pobytu dziecka oraz ustalenia zasad przyjmowania i przetwarzania przez Ministerstwo Sprawiedliwości wniosków składanych w trybie konwencji haskiej i rozporządzenia Bruksela II bis.4

 

 SPECJALIZACJA SĄDÓW WYŻSZEJ INSTANCJI 

 

Ministerstwo Sprawiedliwości przewidywało, że w sprawach rozpoznających sprawy prowadzonych w trybie konwencji haskiej orzekać miało trzydziestu wyspecjalizowanych sędziów, posiadających doświadczenie orzecznicze w sprawach haskich oraz rozległą wiedzę w zakresie międzynarodowych postępowań rodzinnych, zatem sędziowie mieli być dobrze przygotowani praktycznie, cechujący się umiejętnościami sprawnego postępowania dowodowego z jednoczesnym dążeniem do dokonywania prawidłowych ustaleń faktycznych. Wyżej opisane założenia wprowadzanych przepisów i oczekiwane skutki rzeczywiste przedstawił Dyrektor Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich Ministerstwa Sprawiedliwości RP w odpowiedzi na pismo fundacji Pantarey do Ministra Sprawiedliwości RP. Należy ocenić, że w swych deklarowanych motywacjach autorzy nowych przepisów słusznie chcieli wprowadzić regulacje, które miały zabezpieczyć zarówno dobro dziecka, jak i zabezpieczyć prawa rodziców, a także wyspecjalizować sądy i polepszyć współpracę organów administracji i służb państwowych, aby polepszyć procedury postępowań w zakresie transgranicznych sporów o dzieci z konwencji haskiej i Bruksela II bis..

 

Postulowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości RP profesjonalizacja sądów oraz przesunięcie kompetencji do sądów wyższych instancji nie zdało próby czasu. Sądy oprócz wyżej wymienionego niestosowana Konwencji Praw o Prawach Dziecka często nie mają żadnej wiedzy, gdzie się ono znajduje, czy jest w Polsce, czy już zostało odebrane przez kuratora i Policję rodzicowi. Przykładem na to jest sprawa o sygnaturze ACa 712/18 pani Katarzyny Nowak, w której na posiedzeniu 18 marca 2019 r. sędzia przewodnicząca Sądu Apelacyjnego w Warszawie rozpatrując wniosek fundacji Pantarey o przystąpienie do sprawy na podstawie art. 61 k.p.c. nie wiedziała, że dziecko od miesiąca jest we Włoszech i zostało odebrane matce mimo toczącej się sprawy w sądzie odwoławczym.5 Sytuacja ta jednakowo pokazuje faktyczne przygotowanie sędziów do tych spraw, a także niefunkcjonowanie w praktyce zapewnień Ministerstwa Sprawiedliwości, że nowe przepisy mają zabezpieczyć dziecko w Polsce do czasu rozstrzygnięcia drogi krajowej. Sędzia przewodnicząca rozpatrując sprawę ACa 712/18 tj. apelację prokuratura rejonowego w Nysie, który wnioskował o ponowne rozpatrzenie tej sprawy w sądzie rejonowym, stwierdziła, że nawet jakby sąd podjął decyzję na rzecz rozpatrzenia sprawy ponownie przez sąd rejonowy, nie cofnie to skutków prawnych decyzji Sądu Okręgowego we Wrocławiu, który zdecydował o wydaniu dziecka do Włoch. Z jednej strony sędzina nie miała zatem informacji, że dziecko zostało wydane a z drugiej, gdy już dowiedziała się na posiedzeniu od przedstawiciela fundacji o tym fakcie zapytał co prokuratura, jak i pani Katarzyna Nowak by oczekiwali skoro dziecko zostało już wydane.

 

Przesunięcie zatem sprawy do wyższych instancji faktycznie nie zmieniło nic dobrego w zakresie zarówno zabezpieczenia dobra dziecka, jak i praw do rzetelnego procesu dla rodziców, a także sprawiedliwego orzecznictwa, bo sędziowie nadal nie mają wiedzy co się dzieje się z dzieckiem, opierają się bezkrytycznie na opinii biegłych i nie przeprowadzają dowodu z zeznań dziecka. Ograniczenie sądów odwoławczych do jednego Sądu Apelacyjnego w Warszawie faktycznie prowadzi to ujednolicenia orzecznictwa, ale negatywnego wobec dziecka, jak i rodziców, do których toczy się postępowanie, gdyż z praktyki wynika, że sędziny dążą do rozpatrzenia sprawy w jak najszybszym trybie oddalając nowe wnioski dowodowe mimo podnoszonych zastrzeżeń w niższych instancjach prowadząc do faktycznego znikania procesu sądowego a zastępując go quasi procedurą sądową prowadzącą do wydania dziecka za granicę Polski bez zbadania zarówno dobra dziecka, jak i warunków, do jakich dziecko miałoby trafić za granicą kraju. Co więcej, samo nieprzeprowadzenie przesłuchania dziecka, niepowoływania nawet biegłych psychologów rozwojowych, którzy mogliby stwierdzić czy dziecko jest nierozwinięte, aby było niezdolne zeznawać jest nie tylko naruszeniem Konwencji o Prawach Dziecka, ale także naraża Polskę na skargi i odpowiedzialność przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu.

  OBLIGATORYJNA REPREZENTACJA PRZEZ RADCĘ PRAWNEGO LUB ADWOKATA  

Następne rozwiązania ujęte w ustawie, które miały zabezpieczyć prawo do rzetelnego procesu sądowego jak obligatoryjna reprezentacja przez radcę prawnego czy adwokata wydają się rozwiązaniem słusznym, ale nie dopracowanym. W praktyce to sami rodzice muszą zapewnić sobie adwokata czy radcę prawnego, natomiast w praktyce, gdy nie mogą normalnie pracować przez traumę, jaką doświadczają zarówno z wyjazdem z kraju obcego, odebraniem im dziecka w Polsce przez kuratora i Policję czy toczących się sprawach karnych i cywilnych przeciwko nim za granicą nie mając stabilnej sytuacji finansowej, nie są w stanie uzyskać profesjonalnej pomocy prawnej. Faktyczna wąska specjalizacja w tej dziedzinie prawników i ich mała reprezentacja na rynku powoduje, że usługi są te bardzo drogie, a państwo nie zapewnia opłaty tych usług prawnych. W praktyce fundacja Pantarey musiała organizować prawnika na swój koszt, gdyż rodziców na to nie było stać, więc instytucja obligatoryjnej pomocy prawnej jest fikcją, która faktycznie najbardziej sprzyja interesom ograniczonej liczby prawników zajmujących się tymi sprawami zawodowo. Często występującymi po stronie przeciwnej tj. obywateli innych państw dysponującymi znacznie bardziej przewyższającymi środkami finansowymi wobec obywateli polskich tj. rodziców po traumie wynikającej z wyjazdu z obcego kraju, odebrania im dziecka czy zagrożeniu skazaniem i wysokimi grzywnami za tzw. porwanie rodzicielskie w kraju, z którego wróciła z dzieckiem..6

 

 SKARGA KASACYJNA 

Na oddzielne omówienie zasługuje wprowadzona instytucja wniosku o skargę kasacyjną na postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie do Prokuratora Generalnego RP, Rzecznika Praw Dziecka i Rzecznika Praw Obywatelskich. Gdyby ten środek nadzwyczajny został wprowadzony dodatkowo do obecnie obowiązujących przepisów pozwalających odwołanie się od prawomocnego orzeczenia sądu odwoławczego, nie byłoby przy tym większych kontrowersji. W takiej sytuacji należałoby go uznać za właściwy zabezpieczający w większej mierze prawa rodziców do rzetelnego procesu. Natomiast w przypadku tej ustawy wprowadzony środek nadzwyczajny zastępuje instytucję umożliwiającą sądowi rodzinnemu zmienić swe postanowienie nawet prawomocne, jeżeli wymaga tego dobro osoby, której postępowanie dotyczy. Zatem ze względu na swój nadzwyczajny charakter i wyżej wymienioną praktykę wynikającą z Konwencji Haskiej z 1980 r. jak i ustawy, kiedy rodzic po prawomocnym wyroku sądu odwoławczego ma dwa tygodnie na dobrowolne wydanie dziecka, po czym uruchomiana jest procedura siłowego odebrania dziecka przez kuratora i Policję, należy tę zmianę ocenić negatywnie. Faktycznie dobrą instytucję w ramach toczącego się postępowania, kiedy dziecko pozostaje w pieczy rodzica, kiedy sąd może, badając faktyczne dobro dziecka zmienić swoje postanowienie, kierując się właśnie dobrem osoby w tym przypadku dziecka, zastępuje się nieskuteczną instytucją, gdyż nawet przy wniesieniu skutecznym o skargę kasacyjną i stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy o jej zasadności to przez samo odebranie dziecka i wydanie je za granicę stan faktyczny sprawia, że nie da się cofnąć skutków prawnych wcześniej podjętej decyzji o wydaniu.

  

Hipotetyczne można by rozważać, że polskie Ministerstwo Sprawiedliwości dysponując prawomocnym wyrokiem Sądu Najwyższego zmieniającym decyzję o wydaniu dziecka, mógłby domagać się od organu centralnego państwa, do którego wydaniu dziecko wydanie dziecka z powrotem. Przyjmując nawet taki scenariusz, wydaje się, wielce prawdopodobne, że obcy organ centralny nie wyda dziecka i w tym przypadku pozostaje w najlepszej okoliczności skierowanie przez Polskę skargi do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze czy Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.  Nie mniej wątpliwe jest, aby taka okoliczność miała miejsce i Polska mogłaby swoje interesy polityczne i ekonomiczne narazić dla dobra pojedynczego dziecka w pojedynczej sprawie swojego obywatela. Instytucja skargi kasacyjnej w tych sprawach jest jeszcze młoda natomiast z danych otrzymanych w trybie informacji publicznej od Ministerstwa Sprawiedliwości RP przez fundację Pantarey wynika, że w pierwszym roku obowiązywania ustawy wniosków o skargę kasacyjną do Prokuratora Generalnego było pięć, w tym jedna została uznana, jedna odrzucona a trzy są w kolejce do rozstrzygnięcia. Zważywszy, że dzieci już dawno zostały wydane za granicę należy uznać za tę nadzwyczajną instytucją za fikcyjną.

WSPÓŁPRACA MINISTERSTWA SPRAWIEDLIWOŚCI Z MINISTERSTWEM SPRAW ZAGRANICZNYCH  

Pozostałe rozwiązania w nowej ustawie wprowadzają zinstytucjonalizowaną współpracę jasno zdefiniowanego organu centralnego jakie jest Ministerstwo Sprawiedliwości RP z Ministerstwem Spraw Zagranicznych RP i Policją. W tym zakresie pierwsza współpraca ma polegać na lepszej współpracy z konsulatami w danych krajach, lepszą wymianę informacji między urzędami, ale w praktyce dla obywatela wiele to nie zmienia. Konsulaty mające ograniczone prawa w karnych i cywilnych procesach sądowych przez samą zmianę ustawy więcej nie mogą, gdyż ogranicza je międzynarodowe prawo publiczne w tym Konwencja wiedeńska o stosunkach konsularnych z 1963 roku. W praktyce od zaangażowania konkretnego konsula, jak byłego już Wicekonsula RP w Mediolanie Bartosza Skwarczyńskiego, zależy faktyczna pomoc konsularna polskim obywatelom, którzy przebywają w Polsce a toczą się sprawy zarówno objęte ustawą, ale także związane z nimi sprawy cywilne o odebranie praw rodzicielskich i karne w związku z karalnością w niektórych krajach za tzw. porwania rodzicielskich. Samo „porwanie rodzicielskie”, czyli sytuacja, w której rodzic z pełnymi prawami rodzicielskimi w trakcie wyjazdu z dzieckiem zostaje na wniosek drugiego rodzica oskarżony o porwanie własnego dziecka jest nie tylko sprzeczne z logiką, bo nie można porwać dziecka do którego ma się prawa to co więcej jest naruszeniem art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowiek i podstawowych wolności czyli prawa do życia prywatnego i rodzinnego przez te państwa, które wprowadziły karalność za czyny które nie powinny być karane zgodnie z ich międzynarodowymi zobowiązaniami. 

 

Warto zauważyć, że w Polskim porządku prawnym nie jest to przestępstwem i jednie rodzice z ograniczonymi lub odebranymi prawami rodzicielskimi mogą być pociągnięci do odpowiedzialności karnej, co ma także reperkusje w sprawie pomocy konsularnej. Polacy, w których sprawie toczą się postępowania z Konwencji Haskiej 1980 r., często są oskarżani o tzw. porwanie rodzicielskie za granicą i w tym zakresie nie widać rozwiązań ustawowych, który ułatwiałyby pracę konsulów często niemających żadnych informacji o toczących się sprawach w Polsce. Dowiadują się o nich od organizacji pozarządowych jak fundacja Pantarey i dopiero po interwencji angażują się i przybywają na rozprawach sądowych za granicą. W jakim zakresie notatki z takich interwencji od konsulów Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP są przekazywane do Ministerstwa Sprawiedliwości RP ani nie wynika z ustawy, ani nie jest publicznie znane.7

  

 WSPÓŁPRACA MINISTERSTWA SPRAWIEDLIWOŚCI Z POLICJĄ

 

Współpraca Ministerstwa Sprawiedliwości RP z Policją jak wynika z deklaracji urzędników, ma polegać na współpracy w zakresie ustalania miejsca pobytu dziecka, co ma pomóc w jego ewentualnym odnalezieniu w przypadku prawomocnego postanowienia sądu o wydaniu dziecka i siłowym odebraniu od rodzica, jeżeli ten w przewidzianym terminie dwóch tygodniu nie wyda dziecka dobrowolnie. Niestety, ale z doświadczenia niektórych rodziców wynika, że współpraca Ministerstwa Sprawiedliwości RP i Policji wykracza poza zakres wynikających z ustawy. Rodzice, wobec których toczą się postępowania z Konwencji Haskiej z 1980 roku, traktowane są mimo nie karalności w Polsce za faktycznych „porywaczy rodzicielskich” także przez urzędników ministerstwa.

 

Tak wynika z ich relacji i konkretnych przypadków, kiedy to pani Aleksandra Kondracka Cools, do której sprawy o jej wydanie Francji z tytułu Europejskiego Nakazu Aresztowania oskarżonej o tzw. porwanie rodzicielskie fundacja Pantarey przystąpiła, została zaaresztowana przed Ministerstwem Sprawiedliwości RP przez nieumundurowanych funkcjonariuszy Policji, wcześniej informując urzędników ministerstwa o swoim zamiarze wizyty. Oczywiście 4 września 2019 roku w sprawie o sygn. akt. VIII Kop 218/19 Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił wydania pani Aleksandry Kondrackiej Cools do Francji ze względu na spełnienie okoliczności wynikających z odpowiednich przepisów karnych oraz art. 55 Konstytucji RP dodatkowo podzielając opinie fundacji Pantarey, że Francja narusza art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i podstawowych wolności, natomiast zdumiewające byłoby postępowanie urzędników, jeżeli faktycznie okazałoby się. że urzędnicy mieliby informować o wizycie pani Aleksandry Kondrackiej Cools w ministerstwie Policję. 

  REKOMENDACJE 

W zakresie naruszania art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka przez niektóre kraje europejskie fundacja Pantarey wystąpiła na tegorocznym Human Dimension Implementation Meetings OBWE, które odbyło się między 16 a 27 września w Warszawie rekomendując dekryminalizację ww. porwań rodzicielskich oraz omówiło na seminarium m.in. z przedstawicielami Departamentu Stanu USA, Stałej Misji przy OBWE Federacji Rosyjskiej i Rzecznika Praw Obywatelskich RP ustawę będącą tematem tej analizy. Fundacja wystąpiła także na forum 57 ambasadorów OBWE i przedstawiła potrzebę zmian w poszczególnych narodowych systemach karnych dostosowując je do rozwiązań występujących w większości krajów OBWE oraz Rady Europy zatem zgodnych a art. 9 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i podstawowych wolnościach tj. prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. 

Zaprotestowaliśmy także przed usuwaniem z agendy Human Dimension Implementation Meetings w roku 2019 w stosunku do roku 2018 z tematów dotyczących sprawiedliwego procesu sądowego, migracji i społeczeństwa obywatelskiego popierający oficjalny protest USA w tej sprawie. Dalsze rekomendacje dla polskiego organu centralnego w tym przywrócenie art. 577 k.p.c. w tych sprawach oraz wprowadzenie obligatoryjnego przesłuchania dziecka zgodnie z art. 12 Konwencji Praw Dziecka niestosowanej przez sądy fundacja przekaże we właściwym czasie do nowego kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości RP.8

               

Autor tekstu: Michał Specjalski

                                                                                                                                      

   

1Ustawa z dnia 26 stycznia 2018 r. o wykonywaniu niektórych czynności organu centralnego w sprawach rodzinnych z zakresu obrotu prawnego na podstawie prawa Unii Europejskiej i umów międzynarodowych, s. 1, (Dz. U.2018, poz. 416), http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20180000416, wejście: 06.10.2019

2Pismo Dyrektora Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich Ministerstwa Sprawiedliwości RP z dnia 01.10.2019 w odpowiedzi na list otwarty Prezes fundacji Pantarey do Ministra Sprawiedliwości RP Zbigniewa Ziobro z dnia 19 września 2018 roku, https://pantarey.org/odpowiedz-ministerstwa-sprawiedliwosci-na-list-otwarty-do-ministra-sprawiedliwosci/, s. 2, wejście 06.10.2019

3Ibid., s. 3

4Ibid., s. 4

5Apel matek: Oddajcie §577 kpc, https://pantarey.org/oddajcie-§577-kpc/, wejście 06.10.2019

6Obrona Katarzyny Nowak we Włoszech, https://pantarey.org/obrona-katarzyny-nowak-we-wloszech/, wejście 06.10.2019

7Obrona Katarzyny Nowak we Włoszech, https://pantarey.org/obrona-katarzyny-nowak-we-wloszech/, wejście 06.10.2019

8Criminalization of „parental kidnappings” in some European countries and human right to respect private and family life , https://www.osce.org/odihr/432413?download=true, wejście 06.10.2019

Seminarium Pantarey: Dekryminalizacja „porwań rodzicielskich” w Europie na Human Dimension Implementation Meetings OBWE 2019

Na tegorocznym spotkaniu Human Dimension Implementation Meetings w Warszawie fundacja Pantarey organizuje 25 września 2019 r. seminarium pt.:

Kryminalizacja „porwań rodzicielskich” w niektórych krajach europejskich a prawo człowieka poszanowania życia prywatnego i rodzinnego

W niektórych krajach europejskich w Unii Europejskiej tak zwane „porwania rodzicielskie” są kryminalizowane w krajowych systemach karnych. Na seminarium poznamy historie kobiet oskarżonych o „porwanie” własnego dziecka w sytuacji, gdy miały one pełne prawa rodzicielskie. Dyskusja dotyczyć będzie tego czy karanie za „porwania rodzicielskie” powinny zostać zniesione w tych krajach ze względu na art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Fundacja Pantarey weźmie także udział 23 września w dyskusji plenarnej dotyczącej przestrzegania praw człowieka w niektórych krajach europejskich gdzie każe się za porwanie własnego dziecka.
Translate »